Jest nowy zarząd, nowy prezes, koszta coraz większe a ja mam z powietrza żyć? Przecież tramwajem do domu nie dojeżdżam tylko odrzutowcem ! Z kierowcy mam zrezygnować to kto mi będzie drzwi w limuzynie otwierał ? Była żona to jak szarańcza, ciągle mało! A obecna, wiadomo nie pracuje. Serio uwierzyliście że wypłacę dywidendę za 2018 r , na żartach się nie znacie?