Wyrażałem ją wielokrotnie, ale wszystko jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki poznikało.
Nawet teraz nie śledzę tego wykresu,bo mam go że tak powiem w głowie.
Ale w okolicach 0.70 groszy była taka dystrybucja i objęcie bessy, że koniec musi być żałosny.
CK