Dalszą rozmowę uważam za bezcelową.:))))))
Ale żeby mnie nazwać synkiem to przy założeniach, że by się robiło dziecko mając 18 lat + rok na poród co daje 19 lat to trzeba tyle być ode mnie starszym.....
a że się urodziłem w 1970 to potencjalny Tatuś musiałby się urodzić w 1951 żeby mnie synkiem nazywać;
pozdrawiam