chyba zbyt dużo uwagi tu poświęciłem, ale pozwolę sobie jeszcze na 1 ostatni post. Mam (pomimo, że jestem tu zarobiony) nieodparte wrażenie, że spółka całkowicie lekceważy komunikację z drobnymi i ma ich w przysłowiowej.........Drobnica i fundy były potrzebne w momencie emisji, a teraz stwarza się tylko pozory odzyskania zaufania. Punkt widzenia jak to się mówi zależy od punktu siedzenia. Ja mam taką oto teorię, że na razie drobnica nie jest potrzebna, bynajmniej nie na tych poziomach i dlatego komunikacja jest jaka jest. Jak kurs osiągnie inne poziomy, to wtedy diametralnie zmieni się podejście zarządu i będziemy się komunikować, że hoho.!. Ale mnie już wtedy nie będzie.
I to są wszystko moje domysły powstałe na bazie takiego, a nie innego podejścia zarządu do akcjonariatu mniejszościowego. I na koniec uważam, że kurs w tym roku osiągnie spokojnie poziom 7-8zeta, o ile zarząd nie schrzani czegoś po drodze, ale o to ich nie posądzam, bo w końcu mamy obopólny cel..........
Jak będziecie rozmawiać raz jeszcze z Panem Pawłem to pozdrówcie go serdecznie ode mnie.