dla jasnosci - nie bylem na WZa
ale z opublikowanego protokolu WZA wszystko jest czytelne jak na dloni
Paniusie posiadajace 100 i 70 tysiecy akcji nie sa zadowolone z pracy Zarzadu , z ktorym to Zarzadem najwyrazniej BYLY zwiazane, co mozna wydedukowac po ich nazwiskach.
W tej sytuacji trudno podejrzewac by Zarzad chcial te Panie obsypywac pieniedzmi.
Zarzad ma oczywiscie przewage w tej sytuacji. Zarzadowi sie nigdzie nie spieszy, zarzad moze Spolke nieco doic, pokazywac slabsze wyniki, nie placic dywidendy, skup moga prowadzic - ale przeciez nie musza, co juz pokazali.
Kluczowe pytanie jest takie ; KIEDY Panie sie zorientuja /przyjma do wiadomosci/ ze tak wlasnie jest, i ze ekstra profitow z faktu posiadania akcji nie uzyskaja ? ze maja do wyboru , sprzedac po tyle ile jest na rynku i pa pa? albo miec akcje na rachunku i czekac sobie do konca swiata, na wzrost kursu, ktory nie nastapi... dopoki nie sprzedadza.
Podejrzewam zreszta ze nawet po tej cenie ktora jest na rynku, tzn 22-23,50 , Zarzad tez wcale sie nie pali do odkupienia calosci, tylko zaoferowaliby pewnie niemale 'dyskonto' .
WSZYSTKIE argumenty sa po stronie Zarzadu.. to oni prowadza te firme. A Panie sie tu znalazly..przez przypadek .
obstawiam, że jak się nie zdecydują na sprzedaż teraz, to za miesiąc czy dwa.. będą się musiały zastanawiać nad sprzedażą taniej.