Pan kowal chyba zyje w przekonaniu, ze inwestycja gieldowa to to samo, co lokata bankowa.
Czyli wykladam kapital na zakup akcji i po scisle okreslonym czasie kapital sie powieksza o scisle okreslony procent na scisle okreslonych warunkach.
A jak zmienia sie trajektoria lotu ku wielkim zyskom i trzeba troszke cierpliwosci ( czego nalezy miec absolutna swiadomosc jeszcze przed zalozeniem rachunku maklerskiego), to wtedy nastepuje ekspolzja syfów i mamy gotowy "efekt krisa" :)