Nie było mnie tu parę dni, ale widzę że losy Kazika są dla wielu istotniejsze od spółki.
Nic nowego.
Posty Markopoli, Nanako, a w szczególności chronologia żeglarza o skruszonym zarządzie wzruszyły mnie tak bardzo, że łzy zalały klawiaturę.
Na szczęście udało sie komputer uratować.
Zapomnieliście o paru faktach.
1. ESPI z 29 stycznia: Wartość zrealizowanych umów w których Emitent informował w raportach ESPI 41, 48 i 50/2020 na chwilę obecną jeszcze nie osiągnęła żadnej wartości.
Żaden inny Zarząd nie przyznał się tak bardzo wporst, że szereg jego obietnic był pusty. I żaden nie zrobił tego po otrzymaniu w dniu 28 stycznia br. wezwania od GPW dotyczącego przekazania publicznych informacji dotyczących opublikowanych raportów bieżących.
Czyli Zarząd GPW pod groźbą (wykluczenia, zawieszenia) wymusił na Zarządzie przyznanie się do .... tego co było.
2. Umowa z BC i parę innych były żądaniem GPW - pod groźbą zawieszenia/wykluczenia...
3. BC nic im nie sprawdza, już na pewno nie potwierdza - bo nie na tym polega umowa z Doradcą. Pod żadnym dokumentem Inno-gene nie ma podpisu BC - jest tylko pod sprawozdaniem opublikowanym zresztą z kilkotygodniowym opóźnieniem.
Problemy formalne prawne i finansowe Inno-gene SA nie zniknęły. Szanse na dywidendę za rok 2021 są równe zeru (oczywiście zaraz mi tu żeglarz, megi i inni będa pisac epistoły, ale KSH opisuje sprawe jasno).
Ktoś w końcu uruchomi jakies laboratorium na Jutrzenki w Warszawie, ale kto to będzie - co będzie z tego mieć Inno-gene SA i akcjonariusze ? Czas pokaże. Poki co zbliża się listopad a laboratorium z ESPI z grudnia 2020 nie otwarto ani w styczniu, ani w lutym, ani w kwietniu ....
Wierzcie dalej.
Póki co liczby ze sprawozdań za 1 i 2 kwartał nie sumują się do półrocza, a ESPi z 21 października o laboratorium jest epickim wytworem Jacka Wojciechowicza, a nie komunikatem Emitenta.
Dzieje się w spółce, to na pewno ...