pytanie tylko czy to w 100% wina spółki, czy pospołu z bankiem, który od października nie umie się określić czy udzieli kredytu, jedyne wytłumaczenie to takie, że to bank z grupy spółdzielczych, a te jako mniej komercyjne nie przejmują się specjalnie klientami
z drugiej strony jako jedyny walcuje temat, podczas gdy inne banki po 1-2 miesiącach mówiły że sorry ale nie dadzą
uwierzcie, nie jest łatwo pozyskać finansowanie w takiej dużej kwocie, wyższe od własnych rocznych przychodów, pod zastaw tylko i wyłącznie przedmiotu kredytowania, wiem co mówię