Wierzyć, że będzie dobrze dla kursu zawsze można, ba należy. Aczkolwiek, ztak podchodzącymi do inwestycji trudno dyskutować- wiara jest odporna na argumenty.Czy spółka może kosztować 300 czy 400 milionów (bo przy obecnej ilości akcji wtedy będzie " dobrze")? Możliwe oczywiście jest, ale na pewno nie po jednym udanym produkcje jak najbliższa gra. Bo taka kapitalizacja zobowiązuje do zarabiania rocznie grubych milionów.I widzę, że nawet Eugeniusz zaczął to dostrzegać A zatem, aby optymistyczny scenariusz się spełnił musi byś udany (finansowo) debiut i kolejny chwytliwy pomysł. No i odpowiednio długi czas oczekiwania.A zatem ja osobiście fajerwerków w najbliższej przyszłości się nie spodziewam.