Ja mam wrażenie że to działanie z premedytacją na zwalenie kursu, jak się obserwuje zlecenia w trakcie sesji. Prawa że niektórym nerwy puszczają (i wcale się nie dziwię, to jedna z tych spółek, której zachowanie kursu trudno zrozumiec) ale można zaobserwowac po zakupie po wyższej cenie zaraz zlecenie sprzedaży po niższej, oczywiście mały pakiecik. Ale nie chcę tutaj snuc teorii spiskowej, to tylko moje spojrzenie na to co się dzieje z kursem. Słusznie jeden z was napisał że spółka z sektora spożywczego skarajnie niedowartościowana. Nawet WILBO które pokazało stratę na poziomie netto (i operacyjną o ile dobrze pamiętam) zachowuje się o wiele lepiej. Można wskazac wiele jeszcze przekładów wyników groszych od oczekiwanych tak jak w przypadku GRAALa i wcale nie obserwuję tak beznadziejnego zachowania kursu np Jutrzenka. Coż pozostaje wysiąśc jak już ktoś nie wytrzyma, albo poczekac na lepsze czasy. Mam nadzieję że Ci co mieli sprzedac już wyszli bo jak nie to źle. Brak popytu to chyba najbardziej własciwa diagnoza. Narazie ta ryba śmierdzi.