Dnia 2026-02-04 o godz. 20:15 ~Holender40 napisał(a):
> To, co w teorii wyglądało na sprytną strategię „poczekam na emisję po 10 groszy, zamiast kupować drożej na rynku”, w praktyce zaczęło działać jak klasyczny mechanizm samospełniającej się presji podażowej.
>
> Jeżeli duża grupa inwestorów dochodzi do wniosku, że bardziej opłaca się poczekać na nowe akcje po 0,10 zł niż kupować stare po 0,20–0,25 zł, to naturalną konsekwencją jest spadek popytu na akcje już notowane. Mało tego – część posiadaczy zaczyna je sprzedawać, żeby uwolnić gotówkę na zapisy w emisji. W efekcie rośnie podaż, a kupujących ubywa, bo wszyscy „czekają na tańsze”. Kurs zaczyna więc zjeżdżać nie dlatego, że nagle pojawiły się nowe złe informacje, lecz dlatego, że rynek sam zdyskontował przyszłe rozwodnienie i alternatywę zakupu po 10 groszy.
>
> To jest klasyczny błąd myślenia w stylu: „ja sprzedam teraz drożej i odkupię taniej w emisji”, bez uwzględnienia faktu, że tysiące innych osób mogą wpaść na dokładnie ten sam pomysł. Emisja, która miała być „okazją”, staje się jednocześnie czynnikiem ciągnącym kurs w dół jeszcze przed jej rozliczeniem. Im większa skala emisji w relacji do obecnej liczby akcji, tym silniejsza ta presja.
>
> W rezultacie kurs CBD zaczął systematycznie osuwać się w okolice 15 groszy. To nie jest paradoks, tylko logika rynku: jeśli wszyscy chcą kupić po 10 groszy w przyszłości, to mało kto chce kupować po 20 groszy dziś. Emisja nie tylko rozwadnia kapitał, ale wcześniej potrafi rozwodnić… popyt.
Jak ktoś kupuje po 10gr i nawet uśrednia (bo musiał mieć akcje żeby mieć PP przed 19.12.25) to uwierz, że sprzedając <20gr wszyscy tracą. Dwa - kupując z PP, nie kupuje się na krótki termin, toż trzeba by było być idi*tą ;D