Nie będzie odcinania kuponów bo na koniec zjedzą ich koszty. Już pewnie by ich zjadły jakby nie otwierali nowych. Z każdego punktu mają pieniążki z towaru na kreskę. Tak wiem, budują i budują i na końcu czeka ich wielka chwała i odcinanie kuponów. Ale bardzo proszę nie zapominajcie, że to są sklepy na wsi. Dlaczego Biedronka i inni nie budują w miejscowościach poniżej 3tys mieszkańców? Bo jest to w dłuższej perspektywie nieopłacalne. Ok mają może dobre lokalizacje. Ale mają też kiepskie lokalizacje.
Im mniejsza miejscowość tym ryzyko większe. Dino wchodzi już do miejscowości poniżej tysiąc mieszkańców. I teraz co jak nie wyjdzie? no koszty się ciągną. To nie jest oparte na franczyzie, że jakiś koleś chce sobie otworzyć sklep Dino na wsi bierze franczyzę i ryzyko na siebie a Dino ma z tego korzyści i jak nie wyjdzie to tylko franczyzobiorca traci. Oni to wszystko biorą na siebie, całe te koszty z których nie mogą się wycofać jak lokalizacja jest kiepska. Dlatego im więcej budują tym upadek będzie bardziej bolesny. A wszystko co najgorsze się teraz kumuluje. A po ostatnich podwyżkach węgla, gazu i generalnie wszystkiego od tygodnia pod wszystkimi marketami i sklepami pusto.