świetny kawałek
nie wiedziałem że tak potrafię ładnie pisać.
Jednak nadal podtrzymuję ten post. Chyba jestem wrodzonym pesymistą w stosunku do MSX.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że tyle co ja kasy w tej firmie utopiłem to .... gdyby się o tym moja połowica dowiedziała - pewnie bym już dawno mieszkał pod mostem.
Dokupiłem 6,5 tys akcji o 1,6zł i to przez chyba przypadek. Byłem pewien że tej ceny nie osiągnie (a było po 1,85). Chwila nieuwagi i zostałem znowu umoczony.
Ustawiłem sie już po 1,0 zł w kolejce ale dziś krzyknęli że anulują wszystkie niezrealizowane zlecenia więc kupiłem jakąś firmę transportową.
Może coś z tego wyjdzie.
MSX mam już dość. Chcę sprzedać akcje byle bez straty i wyp-ć stąd.
Jak w MSX nie wchodziłem to co roku sporą kasę zarabiałem a tu od dwóch lat bryndza i tylko topię forsę.