Jakie nie byli w stanie ? Oczywiście że byli w stanie . Ale był akcjonariusz . Ten akcjonariusz mógł wnieść sprzeciw do uchwały. Taki sprzeciw otwiera drogę do postępowania sądowego w tej sprawie . Więc proces sądowy w którym podważa się cenę wezwania delistingujacego . I mimo przegłosowania po wniesieniu pozwu sprawa idzie do sądu delisting jest wstrzymywany do rozstrzygnięcia procesu. Taki proces wygrali mniejszościowi akcjonariusze energi wygrali z Orlenem ! Wyrok znany ! Pokrzywdzenie akcjonariuszy cena wezwania delisting odwołany. Trwają takie procesy na Ropczyce ,Moj i jeszcze kilku. Państwo Rybka o tym wiedzą . No i co się wydarzyło na pierwszym terminie walnego ? Zapowiadało się na sprzeciw . Więc co ? Przeniesienie walnego na następny dzień . Po co ? Skoro i tak mieli odpowiednią większość 9/10. No to sobie można już dopowiedzieć. Przecież dogadać się zawsze można z jednym małym .... No ale to nie wina tego akcjonariusza może tylko po to był na tym walnym. To wina innych reszty że czekają na innych