To sobie poczytaj o wykupie akcjonariuszy mniejszościowych z Anwilu i Unipetrolu. Kilkanaście lat, procesy sądowe, protesty setek ludzi, w tym aktywnych pracowników. Orlen jest korporacją, a korporacje są zawsze bardziej cierpliwe. Trzciński ma prawie milion akcji od kilkunastu lat. To znaczy, że kilkanaście lat życia zmarnował nie widząc tych pieniędzy i nie korzystając z nich. A w Orlenie kolejny prezes, kolejny zarząd, nowa krew, tylko akcjonariusze mniejszościowi coraz starsi…