jak zwykle jeden wpis glupszy niz poprzedni a wszystko okraszone przez dyzurnych wielonikowcow.
tu, zadna ulica nie odgrywa roli przy tych zwalach. gdybyscie mieli dostep ( szkoda piniondzow hym?)
do pelnych arkuszy z czasami wstawiania zlecen widzielibyscie jak kazdy Jasko Muzykant, ze algorytmy ( tzn. ich maszyny) symultanicznie co do sekundy ustawiaja kupno i sprzedaz zjezdzajac z cena. ogolnie cena zamkniecia wyglada zbyt dramatycznie i nie oddaje sredniej ceny dnia. Co nie znaczy , ze jezeli komunikatu nie bedzie , a nie wierze ze bedzie, nie beda zjezdzac na ile sie da ( lub ktorys z nich uzna ,ze oplaca im sie lapac te spadki). dla fundow ,ktore ten caly cyrk kreuja to nie lapanie nozy, bo oni decyduja jak dlugo noze spadaja. wiedza do jakiej ceny chca zejsc i jeden pyk i moga "trend" odmienic.
typowe zagrywy gdy lizna krwi. jak zombies.
nie ma co spekulowac. pozostaje sie przypatrywac i rozumiec co tu sie dzieje i kto wciska klawisze