Rzeczywiście, jeżeli w oświadczeniu nie pomylono się w zakresie pojęciowym pt. środek zapobiegawczy i środek zabezpieczający to Pan Prezes nie został aresztowany i przebywa na wolności. Ale z ograniczeniami i to nie tylko z zakazem pełnienia funkcji ale również zakazem kontaktów ze środowiskiem co by tłumaczyło brak jakiegokolwiek oświadczenia ze strony Prezesa spółki. Teraz kontakt odbywa się tylko za pośrednictwem adwokata. W przypadku złamania zakazu środek zapobiegawczy szybko zamieniony zostałby na środek zabezpieczający. Zarzuty jakiekolwiek (o ile znajdą uzasadnienie na późniejszym etapie postępowania) dotyczące przestępstw skarbowych są zawsze poważne choćby ze względu na grożące kary łącznie z pozbawieniem wolności. Dlatego biorąc to wszystko pod uwagę cofam to co wcześniej napisałem, że prezes siedzi na pewno za kratkami. Jeżeli nie złamie zakazów to pozostanie na ograniczonej wolności, ale zawsze lepsze to niż więzienie. Czekamy więc na rozwój wypadków.