Skąd? Z oficjalnego raportu rocznego i listu prezesa opublikowanego wczoraj, czyli 29 maja 2026 roku. Warto czasem zajrzeć do źródła, zamiast handlować na emocjach i plotkach.
Jeśli sprzedałeś akcje na samym dnie historycznej konsolidacji, tuż przed potencjalnym wybiciem z Bollinger Squeeze, to współczuję – ale spójrzmy na chłodno na to, co faktycznie stoi w dokumentach:
Co dokładnie napisał prezes? Wprost zakomunikował akcjonariuszom, że dotychczasowa forma współpracy z biurami maklerskimi może okazać się dla spółki „zbyt droga albo nieadekwatna”. Dlatego zarząd wyraźnie zaznaczył, że analizuje inne dostępne opcje finansowania dalszego rozwoju.
Jakie to opcje? Spółka stawia na finansowanie projektów komercyjnych z własnych, bieżących przepływów operacyjnych oraz na pozyskanie zewnętrznych inwestorów strategicznych i branżowych (np. z Azji pod projekt koreański czy dla linii B2C i Vee Mobile). Taki ruch zasila kasę holdingu bez dorzucania choćby jednej nowej akcji do arkusza na NewConnect.
Brak noża na gardle: Dzięki udanej konwersji długu z emisji serii G (zebrali 12,41 mln zł przy cenie emisyjnej 12,50 zł), krótkoterminowe zobowiązania grupy stopniały z 11,3 mln zł do zaledwie 3,36 mln zł. Spółka nie stoi pod ścianą, nie ma noża na gardle i nie musi robić panicznej, taniej emisji ratunkowej, która rozwadniałaby obecnych inwestorów.
Skoro prezes w liście publicznie ucina spekulacje i wprost daje prztyczka w nos brokerom, mówiąc że są za drodzy, to gra toczy się pod zupełnie inne rozstrzygnięcia. Wygląda na to, że dałeś się złapać w podręcznikową pułapkę podaży i oddałeś papier silnym rękom tuż przed ogłoszeniem alternatywnego finansowania.
Radzę pobrać PDF-a ze strony relacji inwestorskich i poczytać, póki kurs jeszcze stoi w miejscu.