Piotr Osiecki wielokrotnie zapewniał, że w związku z aferą GetBacku nie ma sobie nic do zarzucenia — upublicznił szczegóły kwestionowanej transakcji. Sąd przychylił się jednak do wniosku prokuratury i Piotr Osiecki oraz Jakub Ryba zostali aresztowani na trzy miesiące. Według informacji PAP, decyzja była umotywowana obawą, że może dojść do matactwa, i że wysoka kara grożąca podejrzanym mogłaby skłonić ich do ucieczki z kraju. Obserwatorów taka teoria dziwi, bo przecież zainteresowani przez wiele tygodni od wybuchu afery nie próbowali uciec, a matactwo w sytuacji, gdy wszystkie dokumenty są zabezpieczone, jest mało realne. Decyzja nie dziwi natomiast Janusza Kaczmarka, byłego prokuratora krajowego, który uważa, że sądy coraz częściej „klepią” wnioski prokuratorów o areszt.