Nie śledzę wszystkich wyliczeń gracza, ale możemy założyć, że Medinice jako kolejny gracz (trzeci, czwarty?) na rynku z PFA dostanie kwotę transakcji niższą niż liderzy. Stąd 500 mln. Ponadto ma to być nowy rodzaj PFA, niepowodujący różnych skutków ubocznych - to akurat podnosi kwotę transakcji (jak przedstawiono na webinarze).
Jeszcze taka moja uwaga, dlaczego jest dobrze, wbrew pozorom.
Niemiecka firma chce się sprzedać polskiej firmie? Dlaczego?
Bo trafili na ścianę z kliniką, nie potrafią tego robić, a nawet jeśli potrafią, to w Niemczech jest to bardzo bardzo drogie.
A wszystko to przez nowe przepisy MDR, które powodują, że jeśli nie potrafiłeś robić do tej pory kliniki, to się już nie naumisz.
A jeśli zlecisz, to koszt wyższy 5-10 razy niż w Warszawie.
Do tego trzeba mieć bardzo duży kapitał. Dlatego musi to być robione przez jakiś inny kraj.
Jeśli nie zrobią badań klinicznych -> plajta i jeśli się nie sprzedadzą -> plajta.
I oni dobrze o tym wiedzą, dlatego chcą się sprzedać polskiej firmie.
A jeśli mają nóż na gardle i o tym wiedzą, to... może się sprzedadzą nie tak drogo, w zamian za jakąś część udziału w zyskach?
Na pewno prezes i nowa pani Aneta w radzie nadzorczej będą grać tą kartą. Mam nadzieję, że ona wynegocjuje model: "Dajemy wam mało kasy teraz za wasze udziały, ale robimy badania w Polsce i wy za to nic nie płacicie, a dostaniecie procent od sprzedaży do partnera". Przy czym mało, to też trochę będzie.
Bo w zasadzie inny model nie ma sensu. Więc albo uda się taki numer, albo z transakcji nici i te 58 mln zł będzie czekać na lepszą okazję. Szkoda, że prezes nie może napisać w Espi, że znalazł spółkę, którą można "docisnąć", no ale na logikę: tylko taki deal ma sens, więc to musi być to. W końcu Medinice to spółka na dorobku, nie stać jej na płacenie po w pełni rynkowych cenach. I to jeszcze niemieckich rynkowych cenach.
Ostatecznie zależy wszystko od tego, czy pojawi się jakiś konkurent w licytacji. Ale czy wyobrażacie firmę, która by to chciała kupić? Giganci - za duzi i mają swoje rozwiązania, chcą kupować projekty już bez ryzyka (chociaż drogo). Chcą gotowce. Małe spółki - nie mają pieniędzy. I tylko Medi zostaje się na placu boju...