Moralizować nie zamierzam w tych sprawach/bo człowiek musi sam się zmienić -jego sumienie otrzeźwieć/ oczywiste jest jednak że pewnie decyzją uśmierciłeś jakieś ze swoich "dzieci" lub jak wolisz ludzkich zarodków (może niektóre są w lodówce teraz przechowywane?), bo każdy wie że początek życia to poczęcie (chyba że jakieś zmiany zaszły w nowoczesnej biologii). Zdasz relacje przed Najwyższym po krótkiej ziemskiej egzystencji nawet jeśli wydaje ci sie teraz że np30 lat które zostało to dużo a trzeba dużo szczęścia żeby przeżyć każdy dzień. Polecam naprotechnologię następnym razem. Pozdrawiam serdecznie