Moim zdaniem test 2 zł jest nieunikniony.
Tutaj podaż (bogata) bawi się z popytem (biednym). Nie chcą wywalać na maksa jak leci, bo wolą sprzedać drożej, więc czekają, az się uzbiera popyt i wyrzucają.
Popyt czasami robi za kieszonkowe swoich dzieci takie mikropodbitki jak teraz, ale sa one żenujące.