ktoś tu już wcześniej w innym wątku zauważył, że największy problem borka to właśnie zarządzanie...
i to był problem za Szeligi, za Iwanejko, a po śmieci Lisieckiego nie znaleźli nikogo z zewnątrz
do tego dwukrotnie rezygnowali wiceprezesi ds. finansowych, w tym jeden ostatnio...
kto wiec ma to wszystko ogarniać z jakąś przemyślaną i przekonywującą wizją?