Panowie, jak czytam te Wasze „analizy”, to mam wrażenie, że jedyne co tu testujemy, to granice fantazji. Raz „pełne zanurzenie”, raz „spadki pewne”, raz „sprężyna” trzy osoby, trzy różne przepowiednie, zero konkretu.
Jeśli ktoś naprawdę wierzy, że kurs porusza się dlatego, że „troll kwiczy”, to gratuluję metody inwestycyjnej. To już nawet nie analiza techniczna, tylko astrologia rynkowa. A teksty o „cieciach” i „cudakach” mówią więcej o autorach niż o spółce. Jak brakuje argumentów, to zawsze zostaje wycie to klasyka forum.
Rynek nie reaguje na Wasze zaklęcia, tylko na fakty. A fakty są takie, że kto musi sobie poprawiać ego wyzwiskami, ten zwykle nie ma nic sensownego do powiedzenia o kursie.
Więc może zamiast kolejnych przepowiedni i personalnych docinek, spróbujcie raz napisać coś, co ma jakąkolwiek wartość merytoryczną. Bo na razie to wygląda jak konkurs na najgłośniejsze bicie piany.