Tu też odpowiedź jest oczywista.
Sprzedając teraz mam już pieniądza na koncie. ( minus kantówka albo belka ).
Teraz mogę się przyglądać i... na wypadek jakby kurs zaczął dołować ( przy założeniu, że firma dowiezie ) odkupić akcje na poziomie niższym niż sprzedaży w ilości takiej samej lub powiększonej o zyski.
A jeśli się pomylę i będzie dalej wzrost poczekam, aż wskaźniki się ustabilizują i kupię kolejny pakiet.
To nie są obligacje EDO gdzie kupuję i nie interesuję się przez kolejne lata.
Gdzie fun z gry w końcu jesteśmy hazardzistami.