Uwielbiam czytać książki, o różnej optyce. 52 to dużo rocznie? Nie. Niic z tych rzeczy. Każdy ma swoją taktykę czytania. Ja z reguły czytam jednocześnie 2-3 a czasami i 4 książki. Każda z nich w innej miejscówce. Jedna w sypialni, jedna w toalecie, jedna na siłce a jedna w salonie.
I masz rację czytanie poszerza horyzonty. Tak trzymać.