O moje wykształcenie, misiu, nie musisz się obawiać. Lata mi też, ile zarobiłeś, ile "jesteś na focie" i inne podobne. Obserwuję z ciekawością farmazony, które wypisujesz o branży, Focie, i swoim "myśleniu", i z reguły mam - i nie tylko ja - całkiem niezły ubaw z tych proroctw :)