Sądzę, że trzeba coś więcej niż pokazanie nowego produktu, żeby zacząć wyceniać spółkę na 100 mln plus ( w końcu mówimy tu o lakierach do paznokci, a nie przełomowej technologii kosmicznej). Póki co, zbliża się raport majowy, który raczej nie będzie wyglądał zbyt optymistycznie.