hehe :) ja też się cieszę, że nie jestem tu osamotniona - bo tylko to póki co zostaje ;) na NVN ćwiczę cierpliwość i pohamowywanie morderczych instynktów - całkiem nieźle mi to już wychodzi - no i jeszcze wiarę w cuda trenuję jak na żadnej innej mojej spółce...dobrze będzie, bo nie może być inaczej - wszystko jest kwestią czasu, mam nadzieję ;) pozdrawiam!