Może Giełda będzie bardziej przejrzysta
19.12.2025, Warszawa (PAP) - KNF złożyła do organów ścigania zawiadomienie o podejrzeniu dopuszczenia się przestępstwa manipulacji w obrocie instrumentami finansowymi (kontraktami terminowymi i opcjami), których wartość zależna jest od wartości indeksu giełdowego WIG20, popełnionego w zbiegu z przestępstwem oszustwa - podała Komisja w komunikacie.Jak podała Komisja, manipulacji dopuściła się osoba fizyczna - w okresie od 2 września 2022 roku do 8 lutego 2024 roku - która otrzymała uprawniony dostęp (pełnomocnictwo) do rachunków papierów wartościowych mocodawcy oraz należących do niego spółek prawa handlowego. Celem tej osoby było wytransferowanie środków finansowych z rachunków należących do jej mocodawcy."Manipulacja polegała na zawieraniu transakcji i składaniu zleceń, które dawały lub mogły dawać fałszywe lub wprowadzające w błąd sygnały co do podaży lub popytu na instrument finansowy, lub co do ich ceny. Manipulacja opierała się na wykonywaniu dopasowanych transakcji w wyniku złożenia, w zbliżonym czasie, przeciwstawnych zleceń kupna i sprzedaży o bardzo podobnym wolumenie i podobnej cenie (improper matched orders). Istotą manipulacji było nabywanie przez osobę fizyczną na własny rachunek instrumentów finansowych po niskiej cenie, a potem sprzedawanie ich po wyższej cenie na rachunki mocodawcy - bądź odwrotnie, najpierw sprzedawanie po wyższej cenie, a później odkupowanie po niższej" - napisano.Z komunikatu wynika, że osoba ta dysponowała rachunkami własnymi oraz, na podstawie pełnomocnictwa, rachunkami mocodawcy i realizowała zysk na swoich rachunkach, generując stratę na rachunkach mocodawcy. Działania te skoncentrowane były na niepłynnych seriach kontraktów terminowych i opcji, których wartość zależy od wartości indeksu WIG20. Transakcje niejednokrotnie stanowiły 100 proc. lub prawie 100 proc. wolumenu obrotu danego dnia na danym instrumencie finansowym.W ocenie Komisji, opisane działanie mogło wprowadzać uczestników rynku kapitałowego w błąd co do rzeczywistego poziomu cen oraz co do wolumenu obrotu instrumentami finansowymi, a także dawać błędne sygnały co do podaży i popytu na instrument finansowy."Składanie zleceń po obu stronach rynku o parametrach pozwalających na ich wzajemną realizację miało znaczący wpływ na cenę niepłynnych kontraktów terminowych i opcji. Skutkowało to kształtowaniem się ich cen w oderwaniu od ich rzeczywistej wartości i umożliwiło wyprowadzenie środków finansowych przez pełnomocnika z rachunków papierów wartościowych mocodawcy" - dodano.Komisja podała, że w związku z potencjalnym zamiarem pełnomocnika przejęcia środków finansowych mocodawcy - od początku jego współpracy z mocodawcą - oprócz przestępstwa manipulacji, mogło też dojść do popełnienia przestępstwa oszustwa. (PAP Biznes)