ale z filozoficznego punku widzenia to te biogazownie to bezsensu- rozkladac wyzsza materie do nizszej ktore zostaly wyprodukowane przez rosliny uzywajac do tego energii slonecznej? chyba ze jakies odpady a nie uzyteczne zywnosciowo materialy jak to chcieli niedawno robic przy niskich cenach zboza itp...