Dnia 2025-11-28 o godz. 17:19 ~ka napisał(a):
> Idąc tą drogą myślenia, to mogli być tylko takim swojego rodzaju ‚ubezpieczeniem’ dla swoich powiązanych firm. Sam czas ich podejścia do tablicy z takimi dużymi zakupami (3 ost. miesiące) zdaje się to potwierdzać, bo to taki moment ni przypiął ni wylatał na tak mocne startowe zakupy dla dużego gracza. A jeśli jeszcze mocno przyłożyli ręce do tablicy zakupowej w listopadzie to mogą mieć średnią nawet ~150. Sprzedadzą swoim na umowę drożej i są zarobieni, a ich shorty też wychodzą z tematu. Tyle tylko, że dla nas to wycinek całości, tylko część short pozycji, jakaś max 1/3, a reszta dalej ma sporo do odkupienia.
> To oczywiście tylko mocno spekulacyjna teoria. Zobaczymy po raportach w Morningstarze w grudniu, ile kto tam dalej ma.
> Ale gdyby nie byli ‚ubezpieczeniem’ to powinni ciągnąć kurs za uszy do góry do dzisiaj ze względu na ich listopadowe raporty, a tego nie było.
>
###
To nie jest "wycinek", ale zwiększenie zadłużenia. Co dla drobnych jest bardzo korzystne !!! Nie uda Im się wyjść jak łatwo z krótkich!!! Takie umowy są długoterminowe (a mają kilka opcji), gdzie Fide... nadal jest właścicielem akcji (tak samo jak GS ma wciąż tyle, ile podaje Stooq). Dlatego nie będzie tego widać np. u Morni.... (bo to nie są umowy sprzedaży !!!). Fide... mają swojego rodzinnego brokera-dealera zarejestrowanego np. w Irlandii, więc mogą stosować przepisy UE , gdzie dla takich umów nie prowadzi się rejestrów, no chyba, że przekroczą wyznaczone limity, jak np. w Polsce (patrz GS).
Na koksowym pojawiają się ostatnio wpisy mówiące m.in. o takich umowach. Ale to dopiero mała "jaskółka wiedzy" dla drobnicy. Ja coś niecoś "liznąłem w tym temacie", ale to jeszcze niewiele. Nawet sami brokerzy-dealerzy mówią, że jak tłumaczą swoim najlepszym klientom o tej formie zarobku, to i tak taki bogacz tego nie rozumie. Może kiedyś więcej napiszę, bo brokerzy też nie chętnie się do tych umów przyznają.
Jest to tylko moja opinia. A tutaj jestem tylko jako "....... mysz kościelna".
Pozdrawiam