Ale co ma do tego Vertigo? To wydawca i partner know-how, nie dzielą się z Carbonem pracami deweloperskimi. Czyli każdy tydzień, jaki devowie spedzili nad tym rzadkim szajsem Crimenen to tydzień nie spędzony na pisaniu Wizardsów. Bo co, już są tak gotowi, ze nie wymagają rozwoju i testowania, i perfekcyjnie udana premiera już za dwa miesiące? Kompletnie nie rozumiem tej strategii. Zamoast maksymalnie wyciskac Wizardsow i poswiecac im 90% uwagi, a do tego naprawiac gameplay Warhammera, zeby rozciagnac jakąś sensowną sprzedaz na dwa czy trzy kolejne lata, to spalają zasoby na jakis shit w rodzaju Dreamo czy Crimen. Widze, ze rynek sie ze mna zgadza.