Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś. Od siebie dodam, że gdy w 2019 roku zaczęła się pompka pod nową działalność, która to zaprowadziła kurs na 2 zł, czegóż to nie wypisywano o świetlanej przyszłości która nastąpi. No bo przecież pojawił się wizjoner (January) z pieniędzmi. A spółka zrobi co najmniej drugiego Wiedźmina. Minęło prawie 3 lata spółka wydała grę po czym był wzrost jednodniowy 100% i ewakuacja która zaprowadziła kurs tam gdzie dzisiaj jest. Przy tym nie było ogólnie dostępnych informacji czy gra jest dobra, jak się sprzedaje, i co najważniejsze jaka jest relacja kosztów jej zrobienia do wpływów ze sprzedaży. Czytałam tłumaczenia tu na forum że to nie ważne, nieistotne, bo to sprawa wydawcy i umowy z nim zawartej. Do mnie te tłumaczenia jakoś nie przemawiały i dalej nie przemawiają. Po cóż zatem miał bym czekać z akcjami na kolejną grę? Cóż się zmieni? Zaznaczam że gaming to nie moja branża i dlatego obserwuję z boku. Ale jako że już trochę na giełdzie jestem i z niejednego pieca chleb jadłam to tych kilka lat na spółce trochę mi mówi o akcjonariacie i szansach na zarobek dla drobnego inwestora.