Jeśli w wynikach za Q2 nie będzie 15+ mln EBITDA to uroczyście wszystko odszczekam i napiszę, ze Answear to gniot. Jeśli będzie 15+ mln EBITDA a pomimo to do końca września kurs nie przebije 34 zł to równiez zgodzę się z Wami, że Answear to gniot. To już tylko kilka tygodni.
Póki co, powtarzam, że spółka miała kilka trudniejszych kwartałów wynikających z sytuacji makro, z powodu wojny i inwestycji w PRM, która została przeprowadzona w niełatwym okresie, PRM wymagało restrukturyzacji i integracji z Answear, to wszystko zbiegło sie z wuzymi nakładami marketingowymi oraz otwarciem sklepu w Fabryce Norblina. I jeszcze ABB. Nic dziwnego, że to odbiło się na kursie.
Sytuacja wyraźnie poprawiła się od Q4 2024, kolejny kwartał również był dobry. Q2 waży dużo więcej niż Q1, wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Q2 był dobry, a Q3 będzie jeszcze lepszy (dobre dane dotyczące sprzedaży, rosnący udział e-commers w handlu, tani dolar, ale jednocześnie słabszy PLN wobec euro i walut regionu). Jeszcze tylko brakuje rozejmu na Ukrainie do pełni szczęścia. Ale na to niestety trzeba będzie jeszcze poczekać.
W każdym razie, jeśli do końca września kurs nie wejdzie powyżej 34 zł to przyznam, żem baran. A 40 zł do końca roku również uważam za bardzo prawdopodobne. Oczywiście są zagrożenia, lekko zaczyna rosnąć bezrobocie, inwestycje w Polsce wyglądają słabo i sentyment na szerokim rynku sie zepsuł, ale wierzę, że spadające stopy procentowe temu zaradzą.