Fontanna, nie żebym się wtrącał, ale czy Tobie się kalkuluje tak ślęczeć na forum przez jakiś bity kwartał, a może i dłużej, klepać non stop posty o tych wsparciach i oporach z częstotliwością raz na kwadrans, dla ostatecznie 6k zysku?
Gratuluje oczywiście profitu i tego absolutnie nie krytykuje - pozycja jest zyskowna i to się liczy. Zastanawiam się po prostu jak ludzie podchodzą do swojego czasu (tj. jak go wyceniają).