Taka dwufazowość nie jest specjalnie dziwna. A podanie informacji w ogóle. Zaufaj Dąbrowskiemu. On nie tylko zakładał Polską Grupę Zbrojeniową, ale był np. prezesem TFI. A wracając do umowy - musimy się przyzwyczaić- Dąbrowski w tym ostatnim wywiadzie podkreślał, że dopinanie umów w zbrojeniówce to nie to samo co w cywilu. Dlatego dziwię się, że ktoś pisze np. w tym stylu na wątku Zrembu: " po co ten PHR, nie mógł się kupujący dogadać bezpośrednio ze Zrembem?"
No, najlepiej by było, jakby się ministerstwo obrony któregoś z państw NATO dogadywało bezpośrednio z majstrem w Zrembie, albo spawaczem kontenerów.
Dąbrowski nie dość, że szefował Polskiej Grupie Zbrojeniowej i był w radach nadzorczych calej grupy firm zbrojeniowych, to ma jeszcze gruntowne specjalistyczne wykształcenie, kontakty, autorytet. Krótko mówiąc: przedstawiciele obcych państw nie boją się obciachu przystępując do rozmów. Jest wiarygodność. Bezcenna. Resztę można kupić za dolary. Albo euro. :-)