Komunikaty wychodzą ze spółki, mało mnie interesuje kto je pisze. Radze emocje odłożyć na bok. Teraz mleko się rozlało, albo wóz, albo przewóz. Osobiście czekam na informacje o przychodzie za październik. Jeszcze nadzieja się tli. Po towar stały kolejki. a teraz muszą obniżać ceny. Chińczyk za pół darmo poławia, potem statkami - tanim transportem do USA sprzedaje, a EKO nie może się w USA przebić.
Jak mamy się przebić w Azji wożąc towar do Europy samochodami, a potem drogą morską do Japonii? Może się spółka rozkręci, ale na to trzeba czasu. Podejrzewam, że wielkich zysków nie będzie z tych przetargów, one są po to aby zapewnić stały odbiór białej mikrosfery i wreście uruchomić zakład. Potem powolutku do przodu. Połowa mocy w Astanie w połowie 2018r. to pewnie ich "chcenie", a rzeczywistość, rzeczywistością.