No to jest jakaś szopka. Najpierw leci na ryj, a potem nagle ktoś kupuje jak nienormalny. Czy to jakieś grubasy się zabawiają z gawiedzią, czy już zupełnie ludzi powaliło i najpierw uważają, że spółka jest cienka jak barszcz, a potem za chwilę uważają, że jest świetna i warto w nią inwestować?