Złą miarą mierzycie prezesa. Każdy z nas po takim dealu (pod stołem??) dałby też innym zarobić, choćby po to, aby oczyścić atmosferę (człowiek syty jest mniej awanturujący się). On jednak moim zdaniem jest finansowym psychopatą, który będzie grabił tylko pod siebie i szedł w zaparte do końca.