Nie przeszkadza mi, że syn "sprzedaje" akcje tacie lub małżonce. Nie przeszkadza mi, że cena spada (oczywiście, można dokupywać taniej lub poczekać aż spadnie do 10 gr lub niżej i też dokupywać workami tylko od kogo?). Bardziej przeszkadza mi to, że Pan Prezes od przeszło roku sprzedaje akcje i tym samym dołuje kurs a co za tym idzie obawiam się aby nie było przymusowego wykupu za grosze!!! Mogą ściągnąć spółkę z giełdy ale ja i tak nie sprzedam bo nie po to kupowałem !!!!!