Mówię, jak jest, a czytam ludzi z wielu różnych źródeł.
Ale nikt nie przewidzi przyszłości.
Nikt nie ma zamiaru sprzedawać akcji kupowanych po 180-200 zł, a takich osób jest zdecydowana większość.
Akumulacja na tym poziomie trwała bardzo długo.
Z tych poziomów po prostu nie opłaca się sprzedawać.
Z drugiej strony można trochę dokupić, bo to tylko nieznacznie podniesie średnią.
A więc nie chcą sprzedawać, a chcą kupować...
Raczej chcą dokupywać za dywidendę, bo rozumowanie jest proste: lepiej przetrzymać rok i zgarnąć dywidendę w wysokości zapewne tych 180 zł, czyli mieć akcje za darmo. I niech sobie te akcje potem leżą i pracują na emeryturę itp.
To długoterminowy cel, a krótkoterminowy jest taki, żeby zgarnąć dywidendę za Bacteromic i resztę za PCR One, czego będzie być może ok. 100%.
100% dywidendy w ciągu dwóch lat? To gdzie można wyrwać więcej? No chyba nigdzie. Można oczywiście spekulacyjnie coś próbować wyrwać, ale to się nie zawsze udaje. A tu mamy jasną sytuację, wiedzę a priori (czyli przed zdarzeniem), uwiarygodnioną spółkę z rynku głównego i olbrzymie plany rozwoju.
Znowu: ciężko znaleźć spółkę z taką reputacją i takim potencjałem, gdzie teraz będzie czas żniw. Bo w SCPFL właśnie będzie.
Jak to się przełoży na cenę? Pewnie będzie długotrwała akumulacja... więc wszystko może się zdarzyć...