Ja mysle ze 'pierwszy' Dusan sprytnie to rozpykal, i zgadzam sie calkowicie.
1) Mozna taka sytuacje porownac do uczciwego i nieuczciwego taksowkarza. Uczciwy taksowkarz, znajacy miasto, jezdzacy pewnie - przewiezie Cie jak najszybciej z punktu A do punktu B, wystawiajac paragon na te kilometry ktore faktycznie przejechal. Nieuczciwy - moze krążyć, zawracac itp, i narobic niepotrzebnych, nadmiarowych kilometrow.
A finalnie, Ciebie jako klienta, interesuje przeciez przejazd z pkt A do B, a nie zwiedzanie miasta.
Inna sprawa, ze takie naliczanie pokazuje jak Vee ufa soim systemom - bo nie musi sie uciekac do sztuczek, tylko wie ze bardziej optymalne (jak rozumiem: i dla klienta, i dla nich) bedzie rozliczanie 'per zalatwiona sprawa' (per przejazd A -> B), a nie 'per przegadane minuty' (per przejechane kilometry)
2) pelna zgoda - tutaj to Vee kontroluje co robi system. Modele od Google czy OpenAI moga sie zmieniac, wiec z modelu na model moga dawac nieco inne odpowiedzi (bo nowa wersja modelu moze byc inaczej trenowana, na innych danych itp). A tutaj - pelna kontrola nad kluczowymi elementami rozwiazania.
I tutaj mam jeszcze jedno spostrzezenie, nikt o tym nie mowi: Vee przeciez przegadalo juz grube miliony minut. To oznacza grube godziny nagran. A to oznacza ze zbieraja ogromny material do jeszcze lepszego trenowania kolejnych generacji swojego AI, "rope naftowa" dzisiejszej gospodarki, czyli dane. Te pozbierane dane to tez moze sie okazac zloto na jakims etapie