Nie czytałem.Ale co zrobi syndyk to wiem , zrobi tyle ile można by w swojej karierze rozjebać 20 stą firmę-patrz życiorys pana syndyka.Po drugie zrobi -czytaj zarobi on i jego kolesie wystarczająco dużo by dalej zarabiać i mieć układy.Po trzecie wyrazi wyrazy szacunku zwalnianym i koniec bajki-dla akcjonariuszy.Firma bedzie nadal hulać tylko w troszkę innej formie.KOnkluzja: Syndyk zarobiony + przydupasy dookoła z własnym interesem. Z pozostałeś 2000 załogi ze 500 znajdzie robotę juz na innych warunkach i ostatnia konkluzja która powinna was najbardziej zainteresować drodzy akcjonariusze to że z inwestycji w KROSNO zostanie wam tylko pamiątka na wydruku z rachunku maklerskiego.
P.S nie mam akcji krosna i nigdy nie miałem i nie zamierzam mieć, ale jestem z krosna i dlatego czasami napisze to co jest w rzeczywistości zamiast bajek które czytacie.