Żeby skupić akcje będące w posiadaniu drobnych akcjonariuszy musieliby przeznaczyć około 28 mln PLN (poda warunkiem, zakupu po 23 PLN) w kasie mają niecałe 8 mln PLN 1 mln PLN chcą przeznaczyć na dywidendę w tym roku. Musieli by pożyczyć ponad 20 mln PLN, a i tak nie mieli by wówczas kasy na wydatki bieżące. I tak pozostaje jeszcze 2 mln akcji w posiadaniu PLW.
Zdjęcie z giełdy w tej chwili to jakaś zupełna mrzonka nie poparta żadnymi dowodami.
Idąc tym tropem myślenia, każda spółka, która zamierza robić skup akcji własnych (co jest jednym z dwóch podstawowych sposobów dzielenia się zyskiem z akcjonariuszami) może to robić, aby zdjąć swoje akcje z giełdy.
Last but not least, spółka nie skupuje swoich akcji, by wzięły udział w dywidendzie. Przecież dywidenda jest z zysku spółki więc jak spółka chce go mieć dla siebie to po prostu nie wypłaca dywidendy. To główny akcjonariusz musiałby skupić akcje będą we free floacie czyli p. Bartłomiej Gajewski musiałby wydać te 28 mln PLN ze swojej kieszeni, żeby wykupić drobnych akcjonariuszy, a to już w ogóle jest jakiś scenariusz z kapelusza.