Ja kompletnie nie rozumiem nad czym rozważają ci hejterzy.
Przecież tu mamy w 100% układ zerojedynkowy.
Albo wierzysz w umowy albo nie.
I zaraz znów się rzuca, że nie można opierać się na wierze. No a na czym mam się tu opierać? Trzeba czekać na umowy. Jeśli ktoś nie ma wiary to naprawdę nie wiem po co robi sobie krzywdę i dalej trzyma ten papier. Czysty masochozim.