Z tego co wiemy do tej pory wyłania się następujący obraz:
- gdyby prezes chciał objąc 100 % akcji to by już wziął pożyczke z banku do 2015 , skupił w wezwaniu całość akcji i oddał jak Bohemia zwróci kasę Permedii. Ale bycie 100 % akcjonariuszem spólki nienotowanej na giełdzie jest być może gorsze finansowo niż posiadanie 66 % w dobrze (w przyszłości) wycenianej spółce giełdowej
- emisji nie będzie, jeżeli kurs nie bedzie szedł w górę. Ponieważ prezes zakłada, że emisja w którymś momencie bedzie, to kurs chyba w górę pójdzie - być może słabe wyniki i dołowanie kursu były tylko gra pod odkupienie akcji
- kurs akcji spadał, ale wskażnik AD (Accumulation Distribution) szedł cały czas w górę - być może ktoś zaprzyjaźniony (szwagier, zięć lub koledzy z branży) wiedząc o planach kupował akcje? - zobaczymy czy dalej bedzie cichy skup akcji
- bedzie rozszerzenie dzialalności, byc może na soki i wody mineralne (prezes byl wcześniej prezesem firm z tej branży i jest to na 2 pierwszych miejscach w nowym statucie spółki). Przy czym byłaby to chyba dodatkowa działalność bo wyrób chemikaliów dalej widnieje w statucie na 4 miejscu
- Nie wiem po ile prezes kupił akcje od Bochemii. Wiem, że po 5,70-6,00 ich nie sprzedaje i chyba jest to dla niego życiowa inwestycja, więc dopóki nie zarobi co najmniej kilkadziesiąt procent to ich nie sprzeda.
- W takim razie ja też nie sprzedaję. Ale też nie kupuję. Chciałbym najpierw dokładnie się zorientować, co nas może czekać w przyszłości.