... abstrahując od miejsca w światowym cyklu koniunkturalnym, geszefciarstwa na rodzimym rynku kapitałowym, odszczepieńców zarządzających funduszami, którym obce są jakiekolwiek zasady etyki, czego konsekwencją jest zabijanie jakiegokolwiek popytu na akcje polskich spółek, niestety (ponieważ również jestem akcjonariuszem spółki), zaczynam dostrzegać problemy jakości zarządzania. Spółka ewidentnie ma problem aby odnaleźć się na rynku po zakończeniu starych mariaży kapitałowych, być może również związanych z know how. W zasadzie ma wszystko by być wielką: kasę, profil, prawdopodobnie wiedzę w zakresie technologii. Niestety ma problem z ich wykorzystaniem. Transformacja biznesu jeszcze jakoś wygląda rok do zerowego roku, ale czy dynamika przychodów w sektorach będzie wyglądać tak optymistycznie w relacji do obecnego? Zaczynam mieć wątpliwości. Jest jednak bardzo tanio. Mam nadzieję, że zarząd nie wpadnie na idiotyczny pomysł by wbić sobie gwóźdź do trumny umorzeniem posiadanych akcji i ;pseudoemisją lojalnościową za zero zamiast wykorzystać posiadany kapitał akcyjny do motywowania pracowników.