Nie rozumiem dlaczego musiałeś napisać aż trzy osobne posty ale postaram się to jakoś poskładać w całość:
> Muzyka w grze jest bardzo istotna, a tutaj jestesmy na fali.
Proszę wskazać mi miejsce, w którym napisałem, że muzyka w grach jest nieistotna. Prawda jest taka, że gra może mieć świetny gameplay, super grafikę, genialny scenariusz... ale jeśli muzyka będzie powodować krwotok z uszu gracze zwyczajnie nie będą w taką grę grać. Muzyka jest równie istotna jak każdy inny element gry. Natomiast działa to w drugą stronę: Sama muzyka gry nie robi. Mam nadzieję, że teraz wyraziłem się wystarczająco jasno.
Jedyne co wiemy, to że Pan Skorupa jest porządny gość i szybko się uwinął. W zasadzie niedługo po ogłoszeniu Clasha II dostaliśmy pełen soundtrack który podlinkowałeś. Przyznam, że byłem pod dużym wrażeniem i była przez chwilę nadzieja, że Clash II się naprawdę ukarze. Jednak Primebit już zadbał o to, by mnie z błędu szybko wyprowadzić.
> Skad wiesz, ze bedzie niedopracowany?
To elementarne, drogi Watsonie. Składa się na to co najmniej dwa powody. Po pierwsze patrzę przez pryzmat poprzednich produkcji spółki. Problemów jest wiele, a najważniejsze z nich:
- Ilość wydawanych produkcji w ciągu roku. Tak wiem, spółka pracuje nad kilkoma projektami w tym nad większą grą Clash II. Ale to nie jest problem, który pojawił się wraz z ogłoszeniem Clash II, ale w zasadzie od samego początku istnienia spółki.
- Odtwórcze pomysły. Wybaczcie, ale kolejna kopia flappy bird (bouncy bird), czy sokoban (Go! birdie) z dnia na dzień nie okaże się "hitem rynkowym"
- Brak zrozumienia gatunku tworzonej gry. Mam wrażenie, że projektant w spółce nie rozumie zasad rządzących grami, które tworzy. Zwrócił na to moją uwagę gracz, który zostawił opinię do gry Dark Tower. Wypunktował on kilka poważnych błędów, które można było łatwo uniknąć. Pod wpływem tego komentarza spojrzałem na gry Primebitu nieco inaczej i niestety większość z nich to jedynie próba powtórzenia popularnego pomysłu, bez zrozumienia tego co się robi.
Cały powyższy wywód oczywiście łatwo obalić: "Past Performance Is No Indicator of Future Performance". Oczywiście, może się zdarzyć, że ktoś w spółce wyciągnął jakieś wnioski z poprzednich porażek i tym razem zepną pośladki. Jednak widząc w jaki sposób spółka prowadzi projekt po prostu w to nie wierzę. Zero komunikacji ze społecznością. Zamiast Gameplay'u dostajemy Cinmatic trailer (innymi słowy pokazujemy inwestorom, że robimy fajne rzeczy, a olewamy graczy). Mydlenie oczu ładnymi renderami zamiast podanie konkretów, o tym jak gra będzie wyglądać. I tak dalej, i tak dalej...
Panowie mój login to Gracz. Ale nie gracz giełdowy. Ja gram w gry. Na tym się znam. Nie skupuje i nie straszę :)