Myślę, że Citadel wczoraj chciał wyjść całkowicie, ale jak zaczął odkup to cena bardzo szybko poleciała na 99,x przy niewielkiej podaży. To powodowało, że musiałby odkupywać dalej po 100 plus, a to mu wybitnie nie pasowało. Więc jeszcze raz zrzucił kurs w nadziei, że pojawi się podaż przy słabszym otoczeniu rynkowym. Dzisiaj widać, że podaży nie ma, bo nikt racjonalnie myślący nie sprzeda im na tych poziomach. Odkupili więc wczoraj trochę w przedziale 96-99 i siedzą pod progiem w nadziei, że ktoś się zlituje i sprzeda im trochę więcej akcji, by mogli wyjść ostatecznie z najmniejszą stratą z tego szortowania. Na moją litość nie mają jednak co liczyć, bo chciwość domaga się sprawiedliwości. Jeszcze im podkupuję, by kara była adekwatna.